RE: Final Fantasy
Nie miałem za duzo stycznosci z seria: VII, X, X-2 oraz krotko IV i VI. Dziesiatka poruszyla fabula (pierwszy powazny RPG, jakiego skonczylem) 11letniego zyglewa i do tej pory mam mile z nia wpomnienia. In minus musze niestety policzyc monotonnosc - w okienku postaci byla masa skilli, a tak naprawde walke (najbardzeij skomplikowana nawet) mozna przedstawic wedlug schematu:
hastega - protect - reflect - wszystkie nulle - wszystkie break'i na rywala, a dalej attack-attack-attak-heal, okazyjnie overdrive.
Za to nie mozna grze odmowic swietnego layoutu podczas walk. Moj faworyt to fakt, ze wiadomo kto kiedy zaatakuje. Jest to swietna baza dla rozwoju taktycznego aspektu walk, gdyby nie wyzej wymieniona schematycznosc.
FFVII jest wzglednie nowym tytulem w mojej kolekcji i uwazam ten tytul za swietna pozycje. Jeszcze nie ukonczylem, ale moje spostrzezenia:
-swietnie nakreslone postacie (moje typy to Sephiroth i Tifa, ktorej figurka niedawno wyladowala nad moim lozkiem)
-swietnie opracowany system materii;
-muzyka;
-fajne minigierki (nawet glupie skakanie na line potrafi urozmaicic rozgrywke);
-oczywiscie fabula;
Spin-off'y wielce sobie cenie, w szczegolnosci wymieniane juz KH i FFT. W to drugie gralem majac 9 lat po japonsku, a i tak bawilem sie przednio

musze sobie sprawic wersje EU na PSXa, bo z tego co pamietam czysty miod. KH tez sporo pilowalem - mialem drugie miejsce na wiedzowce na mokonie
Padly tez uwagi odnosnie sztampowosci serii. Mysle, ze niesluszne, gdyz jakby nie patrzec square z kazda czescia stara sie wymyslic cos nowego w kwestii systemu walki czy rozwoju postaci. Oczywiscie nie zawsze im to wychodzi, ale i tak kontrastuje to z podejsciem innych wielkich producentow do swoich kluczowych marek. Krolem w tej kategorii jest capcom z resident evil 5.