RE: [PSX] Digimon Rumble Arena
Przedstawienie gry
Digimon Rumble Arena to egranizacja niegdyś popularnego anime. Jego stworzeniem zajęło się studio
Ban Dai (dziś znane jako
Namco Bandai Games), mające spore doświadczenie w tworzeniu mordoklepek (
Dragon Ball'e, wszystkie
Tekkeny,
SC 2,3 i 4,
Naruto UNH itp.). Niestety w przypadku DRA nie popisało się zbytnio. Ot taka przeciętna bijatyka totalnie jadąca po opinii anime. Czemu przeciętna? Już spieszę z wyjaśnieniami.
Fabuła
Gra nie posiada żadnej fabuły. Ten, kto nie oglądał anime (np. ja) nie zrozumie co to za potworki, dlaczego walczą i ewoluują. No cóż, taki urok mordoklepek...
Gameplay
Od razu zaznaczam, że nie będę oceniał tej gry patrząc przez pryzmat dzisiejszych standardów.

Dzisiaj taka gra by nie przeszła, ale swojego czasu była to po prostu przeciętna produkcja. Więc do rzeczy. Po włączeniu gry wita nas ładne i bardzo fajnie zrobione (mix anime i animacji komputerowej) intro. Widzimy na nim kilka walczących Digimonów oraz ich opiekunów (?). Po kilku minutach czar pryska i ukazuje nam się brzydkie i bardzo biedne menu. Mamy do wyboru 3 tryby walki:
- 1 Player - To taka minikampania; przeciwnicy są wybierani losowo, a co kilka walk pojawia nam się bonus w postaci minigierki (o czym później) albo jakiegoś bossa.
- 2 Players - Starcie z żywym graczem.
- VS Computer - Podobnie jak w 1 Player, lecz tu sami wybieramy oponenta i arenę, na której będziemy walczyć.
Klikamy na "VS Computer" i wybieramy postać. Na początku mamy dostępnych 9 Digimonów, lecz w trakcie gry odblokowujemy następne. Łącznie jest ich 24, co w bijatykach jest całkiem przyzwoitą liczbą. Niestety liczba map jest już uboższa. Mamy do dyspozycji tylko 6 aren. Przejdźmy do samej walki. Tutaj bardzo kiepsko. Fizyka kuleje, a każda z postaci ma do wyboru raptem 6 ciosów (3 przed i 3 po ewolucji). Można co prawda łączyć je w proste kombinacje, ale nie spodziewajmy się wyszukanych "combosów" ala
Tekken.

Wracając do map - Po mimo małej ich ilości są bardzo zróżnicowane, a każda zaskakuje nas ciekawymi pomysłami. 4 example jedna z nich obraca się co jakiś czas o 180 stopni, a platformy na niej znikają po kilku minutach stania. Na innej z kolei co jakiś czas otwiera się podłoga (która w rzeczywistości jest zakryciem wielkiego pieca), platformy obracają się o 90 stopni a ten, któremu nie udało się uciec w bezpieczne miejsce spada do ognia.

Podczas walki pojawiają się też co jakiś czas karty, po zebraniu których zyskujemy przydatne bonusy. Warto jeszcze wspomnieć o minigierkach, odblokowywanych podczas gry. Są miłym urozmaiceniem, aczkolwiek na dłuższą metę strasznie się nudzą. Opiszę tutaj tylko jedną z nich. (Ponieważ tylko jedną odblokowałem. ^_^') Otóż pojawiamy się na kolorowej platformie razem z naszym oponentem i dusząc kwadrat nadmuchujemy bańki. Po jakimś czasie puszczamy przycisk, a bańki unoszą się do góry i trafiają wiszące w powietrzu diamenty. Jest też możliwość zabawy z drugim graczem.
Oprawa graficzna
Poza bardzo ładnym intrem raczej biednie. Widać, że twórcom bardzo się śpieszyło.

Mapy są zrobione na odczepkę. Okropnie wyglądające platformy oraz brzydkie pikselaste tła skutecznie psują radość z gry. Animacje ciosów również nie powalają... Nie wypowiem się tu o stopniu odwzorowania postaci, gdyż jak mówiłem, nie oglądałem anime. Najładniejsze w tej grze są chyba ewolucje Digimonów. :|
Oprawa dźwiękowa
Ten aspekt gry został bardzo dobrze dopracowany. Utwory są bardzo fajne i szybko wpadają w ucho. Nie jest ich dużo, ale są bardzo dynamiczne i idealnie pasują do gry tego typu. Głosy postaci natomiast wołają o pomstę do nieba. :< Są kiepskiej jakości, jakieś takie ciche, przytłumione...
Podsumowanie - plusy i minusy
Plusy:
+ Muzyka
+ Ilość postaci
+ Ciekawe areny
Minusy:
- Grafika
- Liczba ciosów
- Denne combosy
- Mało trybów
- Na dłuższą metę strasznie nudzi
Ocena końcowa - 4/10 (Przeciętniak
)
© Copyright
Wszystkie prawa zastrzeżone! Zabraniam kopiowanie całości lub części recenzji.