RE: [PC]Princess Maker ;)
(10-18-2009 04:09 PM)CIN napisał(a): Swojego czasu pogrywalem nawet chwile w jakas czesc. Jednakze chyba klimat takich simow nie do konca przypadl mi do gustu.
Imo "PM" i "Simy" to dwie zupełnie różne bajki
(10-18-2009 04:09 PM)CIN napisał(a): Nie mowiac juz o tych najnowszych czesciach w ktorych calkowicie zmienili chara design. Gra jak na moje oko w obecnych czasach wyglada fatalnie. Te starsze czesci wygladaly przynajmniej znacznie lepiej.
"PM 5" faktycznie wygląda mało ciekawie i jest to zdanie wielu fanów cyklu. Grafika nie powala, a i przeniesienie zabawy do współczesnej Japonii odebrało grze silny klimat fantasy, jaki posiadały poprzednie części. Plusem jest natomiast naprawdę mocno rozbudowana fabuła i wplecenie w tę "szarą rzeczywistość" wątków stricte fantastycznych (magia, wyprawy do zaczarowanych krain etc. to namiastka tego, do czego przyzwyczaiły graczy poprzednie "PM").
(10-18-2009 04:09 PM)CIN napisał(a): A jak tam spin offy z tej serii? wydaje mi sie, ze na psx mozna znalezc przynajmniej dwa. Sam mam w planach zagrac zwlaszcza w te puzzle i board game w najblizszym czasie
gdyz oryginalne PM pochlania stanowczo za duzo czasu, plus jesli ktos nie lubuje sie w numerkach i cyferkach to szybko moze sie znudzic. Gdyby chociaz system walki tych wypraw byl jakis bardziej rozbudowany.
Spin offy są oczywiście fajnymi dodatkami

Co do "oryginalnych gier" to większość da się jednak w miarę szybko skończyć. "PM 2" to zabawa na kilka-kilkanaście godzin, nieco więcej czasu potrzeba na przejście "PM 4". Dzięki małej sztuczce z przyspieszaniem gry, można znacznie skrócić czas rozgrywki (przydatne graczom, którzy dialogi znają już niemal na pamięć, podobnie animacje z zajęć - wciśnięcie lewego CTRL załatwia sprawę, przyspieszając zabawę). Inaczej wygląda sytuacja w przypadku "Princess Maker 5" - tu rzeczywiście trzeba mieć kupę czasu i cierpliwości, ponieważ gra jest rozbudowana na tyle mocno, że nawet CTRL nie pomaga

Z drugiej strony chyba każda dobra gra musi jednak zająć nieco czasu. Gdyby zabawa kończyła się po 2-3 godzinach, byłoby chyba gorzej.
Ignus: szans na dorwanie kolejnych części w "zrozumiałym języku" raczej nie ma. Natomiast dobra wiadomość jest taka, że dzięki wykorzystaniu dwóch programów (Atlas i AGHT) można w czasie rzeczywistym tłumaczyć grę na angielski. Oczywiście tłumaczenie nie jest doskonałe, ale pozwala na połapanie się w opcjach - i co ważniejsze, na zrozumienie fabuły. Poza tym istnieją strony z poradnikami dotyczącymi "PM" (na własnej dość intensywnie staram się przybliżać części dostępne tylko w języku japońskim i wrzucać tłumaczenia). Także źle nie jest
http://ddrpl.com - serwis poświęcony grom muzycznym